Poprawne wykonywanie ćwiczeń na siłowni opiera się na trzech filarach: stabilnej postawie, pełnym zakresie ruchu oraz pełnej kontroli nad ciężarem. Kluczowe jest utrzymanie neutralnej krzywizny kręgosłupa i odpowiednie napięcie mięśni brzucha (tzw. bracing), co chroni kręgosłup przed urazami. Zawsze zaczynaj od nauki ruchu z minimalnym obciążeniem lub samym gryfem, a ciężar zwiększaj dopiero wtedy, gdy Twoja technika jest powtarzalna i poprawna w każdej serii.
Michał Borowski
Wchodzisz na siłownię i widzisz dwa typy ludzi. Pierwszy to gość, który bierze ogromne hantle i macha nimi tak mocno, że niemal odrywa się od ziemi. Drugi to osoba, która z mniejszym ciężarem wykonuje powolne, niemal nudne ruchy, pilnując każdego centymetra toru jazdy sztangi. Jeśli chcesz cieszyć się sprawnością za kilka lat, zdecydowanie chcesz być tym drugim typem. Prawidłowa technika to nie jest wymysł nudnych instruktorów, ale jedyna droga, żeby Twoje mięśnie rosły, a stawy nie wołały o pomoc po każdym treningu.
Dlaczego technika jest ważniejsza niż ciężar?
Większość z nas ma w sobie coś z „ego liftera”. Chcemy założyć na sztangę jak najwięcej, żeby poczuć się silnym. Problem polega na tym, że gdy ciężar jest za duży, Twój organizm zaczyna oszukiwać. Zamiast angażować biceps, zaczynasz pomagać sobie plecami i biodrami. W efekcie mięsień, na którym Ci zależy, pracuje mniej, a kręgosłup obrywa najbardziej.
Poprawnie wykonywane ćwiczenia na siłowni gwarantują, że obciążasz dokładnie te tkanki, które powinny pracować. Co więcej, dobra technika pozwala na budowanie tzw. pamięci mięśniowej. Gdy nauczysz się idealnego wzorca ruchu na małym ciężarze, przy dużych obciążeniach Twoje ciało automatycznie ustawi się w bezpiecznej pozycji.
Fundamenty poprawnego ruchu
Zanim zaczniesz liczyć powtórzenia, musisz opanować kilka podstawowych zasad, które obowiązują w niemal każdym ćwiczeniu siłowym.
Stabilizacja i napięcie brzucha (bracing)
To absolutna podstawa. Nie chodzi o wciąganie brzucha, ale o jego usztywnienie, jakby ktoś miał Cię w niego uderzyć. Dzięki temu tworzysz „naturalny gorset”, który stabilizuje kręgosłup. Niezależnie czy robisz przysiad, czy wyciskasz na klatkę, Twój korpus musi być jak skała.
Pełny zakres ruchu
Często widzimy osoby robiące „półprzysiady” lub tylko lekko uginające ręce. To błąd. Mięsień rozwija się najlepiej, gdy pracuje w pełnym zakresie, czyli od maksymalnego rozciągnięcia do pełnego skurczu. Lepiej zrobić 8 powtórzeń w pełnym zakresie niż 20 połowicznych. Twoje stawy i mięśnie staną się dzięki temu bardziej mobilne i silniejsze na całej długości.
Kontrola fazy opuszczania
Wiele osób skupia się tylko na tym, żeby ciężar podnieść, a potem pozwala mu grawitacyjnie spaść. To marnowanie połowy potencjału ćwiczenia. Faza ekscentryczna, czyli powolne opuszczanie ciężaru, buduje najwięcej siły i masy mięśniowej. Staraj się zawsze kontrolować obciążenie w drodze w dół.
Jak uczyć się nowych ćwiczeń?
Nikt nie urodził się z umiejętnością robienia idealnego martwego ciągu. Nauka techniki to proces, który wymaga cierpliwości i pokory wobec własnych ograniczeń.
Korzystaj z luster i nagrywaj się
Lustra na siłowni nie służą tylko do podziwiania formy. Sprawdzaj w nich, czy Twoje plecy są proste i czy kolana nie uciekają do środka. Jeszcze lepszym sposobem jest ustawienie telefonu i nagranie swojej serii z boku. Często to, co czujemy jako „proste plecy”, na nagraniu okazuje się wyraźnym „kocim grzbietem”.
Nie wstydź się pustego gryfu
Każde nowe ćwiczenie zacznij od pracy „na sucho” lub z samym gryfem. Musisz poczuć, które mięśnie się napinają i jak prowadzić ciężar. Jeśli nie potrafisz wykonać ruchu poprawnie bez obciążenia, dołożenie talerzy tylko pogorszy sprawę i zwiększy ryzyko kontuzji.
Najczęstsze błędy, których musisz unikać
Nawet doświadczonym zdarzają się wpadki, ale jako początkujący musisz szczególnie uważać na kilka kwestii, które najczęściej prowadzą do urazów.
Pierwszym grzechem jest wstrzymywanie oddechu. Pamiętaj o prostej zasadzie: wydech robisz w momencie największego wysiłku (gdy podnosisz ciężar), a wdech, gdy go opuszczasz. Prawidłowe oddychanie pomaga utrzymać ciśnienie wewnątrzbrzuszne i zapobiega zawrotom głowy.
Drugi błąd to szarpanie i wykorzystywanie pędu (tzw. cheating). Jeśli musisz bujać całym ciałem, żeby ugiąć przedramiona z hantlami, to znaczy, że ciężar jest za duży. Ruch powinien być płynny i odizolowany. To Ty masz panować nad ciężarem, a nie ciężar nad Tobą.
Droga do perfekcyjnej formy
Prawidłowa technika to maraton, a nie sprint. Z czasem zauważysz, że to właśnie dzięki skupieniu na detalach Twoja siła rośnie stabilnie, a Ty nie musisz robić przerw na leczenie kontuzjowanych barków czy kolan. Siłownia ma Cię wzmacniać, a nie psuć.
Słuchaj swojego ciała. Jeśli czujesz kłujący ból w stawie, a nie „palenie” w mięśniu, natychmiast przerwij ćwiczenie i skoryguj pozycję. Czasami wystarczy zmiana rozstawu stóp o kilka centymetrów, żeby ruch stał się naturalny i bezbolesny. Bądź dla siebie cierpliwym trenerem, a efekty sylwetkowe pojawią się szybciej, niż myślisz.


















